Odkryj swoją porowatość włosów

Osłonka łodygi włosa – tego, co widzimy poza powierzchnią skóry – składa się ze zrogowaciałych, martwych komórek. Ułożone są na kształt łusek, nachodzących na siebie. Włos przypomina więc nieco szyszkę.

Nie da się zregenerować martwych komórek. Dlatego celem całej włosowej pielęgnacji jest przede wszystkim utrzymanie ich w dobrej kondycji, zapobieganie destrukcyjnemu działaniu środowiska i nadmiernej stylizacji oraz optyczne zmniejszenie już powstałych zniszczeń.

Do tego znakomicie sprawdzają się oleje kosmetyczne. Systematyczne zabiegi olejowania włosów sprawiają, że wydają się być w znacznie lepszej kondycji. Jednak nie każdy olej będzie nadawał się do naszego typu włosów. Tutaj wkracza właśnie kwestia porowatości. Stopień odchylenia od siebie wspomnianych łusek włosa przekłada się na wybór oleju o odpowiedniej wielkości cząsteczek.

Rodzaje porowatości włosów

Wyróżniamy trzy grupy porowatości włosów:

  • Niskoporowate – łuski ściśle do siebie przylegają. Włosy są zdrowe i gładkie. Ciężko je zmoczyć, ciężko wysuszyć. Są trudne w stylizacji.
  • Wysokoporowate – włosy o mocno odstających łuskach, puszące się, podatne na warunki atmosferyczne, łatwo poddają się stylizacjom. Szybko chłoną wodę, ale też schną. Taki stan rzeczy spowodowany jest dużym zniszczeniem powierzchni włosa. 
  • Średnioporowate – to włosy o średnio rozchylonych łuskach. Ten typ posiada znaczna część osób. Raczej nie sprawiają większych problemów, choć czasem mogą się puszyć.

Reasumując, porowatość wiąże się ze stopniem zniszczenia włosów. Nie jest tak prosto stwierdzić, do której grupy należą nasze. Co więcej, często końcówki włosów wykazują inną porowatość, niż ich powierzchnia u nasady. Nie jest też przypisana nam na stałe, np. rozjaśnianie może zwiększać porowatość. Dobierając odpowiednie kosmetyki w pielęgnacji można nieco “domknąć” łuski, sprawiając że włosy optycznie będą prezentować się lepiej.

Jak określić porowatość włosów?

Najskuteczniejszą i zdecydowanie najbardziej wiarygodną metodą jest zbadanie ich struktury u trychologa. Istnieje jednak też kilka domowych sposobów:

  • Test z wodą – wrzucamy włos do szklanki z wodą na kilka min. Im głębiej się zanurzy, tym wyższa porowatość.
  • Test z mąką – zanurzamy czysty włos w szklance mąki. Jeśli osadzi się jej mała ilość – porowatość jest niska.
  • Ocena wzrokowa i dotykowa – możemy sami spróbować stwierdzić po wyglądzie, strukturze i zachowaniu włosów, o jakiej porowatości mowa. Włosy gładkie i śliskie w dotyku to zazwyczaj niska porowatość. Zaś szorstkie, matowe i pozbawione blasku – średnia lub wysoka.

Oceniając samodzielnie strukturę swoich włosów pamiętajmy, że wynik nie zawsze będzie wiarygodny. Rezultat testu mogą zaburzyć użyte wcześniej odżywki, olejki, sera. Warto mieć to na uwadzę.

Sklep online your natural side <klik>